Andrzej Walkowiak – Poseł na Sejm RP


Skoku cywilizacyjnego nie będzie 2

24 sierpnia 2010

Andrzej WalkowiakWyniki kontroli NIK dotyczącej stanu przygotować do EURO 2012 nie są dla mnie żadnym zaskoczeniem. Wszystko, co związane jest z funkcjonowaniem państwa (głównie rządowy plan budowy dróg ekspresowych i autostrad), poległo. Bardzo dobrze natomiast przebiegają inwestycje stadionowe. Będziemy mieli piękne stadiony i boiska, ale skoku cywilizacyjnego, niestety, nie będzie. I to pokazuje wielką słabość polskiego państwa.
Spółka PL.2012 była już przedmiotem kilku bardzo ostrych wystąpień sejmowych. Pracują w niej dziwni, młodzi ludzie, którzy nie mają w sobie żadnego potencjału menedżerskiego. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że spółka zamiast wykonywać zadania, które zostały jej przypisane, zatrudnia firmy zewnętrzne: menedżerskie, kontrolne, koordynujące. To, jakie panują tam obyczaje, najlepiej ilustruje przykład: zanim tak naprawdę wzięto się do roboty najściślejsze kierownictwo przyznało sobie premie po sto tysięcy złotych każdy!

Więcej o raporcie NIK, spółce PL.2012 i przygotowaniach do EURO w dzisiejszej Rozmowie dnia, którą odbyłem w Polskim Radiu PiK.

Dlaczego powrót do PiS jest możliwy… 1

27 lipca 2010

W dzisiejszej rozmowie z Gazetą Pomorską wyjaśniam, co zmieniło się od 2007 roku i dlaczego ewentualna reintegracja Polski Plus z Prawem i Sprawiedliwością jest dzisiaj możliwa.

- Jeśli chodzi o mnie osobiście, to nie ukrywałem, że bardzo istotną kroplą, która przelała czarę goryczy były sprawy lokalne.

- Teraz się poprawiło?

- Wtedy prezydent Dombrowicz zdradził. Zerwał umowę koalicyjną z PiS zgłaszając postulat prywatyzacji KPEC. A konieczność przywrócenia władzy miasta nad tą firmą była fundamentem porozumienia PiS z Dombrowiczem. Gdy część radnych PiS poparła prezydenta, zażądałem od władz partii podjęcia kroków. Wszystkie moje postulaty zostały spełnione. Czyli powody lokalne zostały usunięte w 100 procentach.

Gazeta Pomorska: „Poseł Andrzej Walkowiak o połączeniu Polski Plus i PiS”

O S-5, wyjaśnianiu tragedii smoleńskiej i walce o krzyż 0

24 lipca 2010

W ostatnim czasie udzieliłem dwóch wywiadów dla bydgoskich mediów. Zapraszam do zapoznania się z nimi.

Rozmowa dnia w Polskim Radiu PiK
Express Bydgoski: „Spektakl o S-5 trwa”

NIK skontroluje GDOŚ 0

20 lipca 2010

Za nami kilka wyjątkowych miesięcy. Najpierw katastrofa smoleńska. Potem przyspieszone wybory prezydenckie i kampania z nimi związana. Po tych wszystkich wydarzeniach i emocjach z nimi związanych nastał wreszcie czas większego spokoju. Można więc poświęcić więcej czasu na komentowanie rzeczywistości i informowanie o swojej działalności.

Z wielkim zadowoleniem przyjąłem pismo od wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli będące odpowiedzią na mój wniosek o zbadanie działania Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. Moje wątpliwości budziło nieustające odsyłanie do poprawki raportów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad opisujących oddziaływanie na środowisko budowanej drogi S-5. Wnioskowałem do NIK m.in. o sprawdzenie, czy istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy działaniem GDOŚ a utratą 12 milionów euro z europejskich funduszy na rozwój sieci TEN-T, z których miała być sfinansowana dokumentacja przetargowa na odcinek S5 Nowe Marzy-Bydgoszcz-Cotoń oraz czy działania GDOŚ leżą w interesie społecznym i w interesie Państwa Polskiego. Z satysfakcją odebrałem pismo od wiceprezesa NIK, w którym zapowiada przeprowadzenie kontroli na przełomie III i IV kwartału.

Liczę, że w efekcie tych działań budowa drogi S-5 na odcinku Nowe Marzy – Bydgoszcz w końcu „ruszy z kopyta”.

Tekst wniosku do NIK

Cóż powiedzieć? 0

10 kwietnia 2010

Czasami bezmiar tragedii jest tak wielki, że brak słów by go wyrazić. Tak jest właśnie dzisiaj, w tę najczarniejszą dla Polski sobotę.
Przybity tym jestem osobiście, bo zginęło wiele osób, które bardzo ceniłem, z którymi miałem zaszczyt pracować i z których każdy zasługiwałby na osobne wspomnienie.
Trudno też dziś mówić o politycznych konsekwencjach tej katastrofy. Mogą one być zupełnie niewyobrażalne.

Krzyż znów „znakiem sprzeciwu” 0

07 kwietnia 2010

54-letnia Shirley Chaplin, pielęgniarka pracująca w szpitalu publicznej służby zdrowia w Exeter (Devon) przegrała sprawę o prawo do noszenia krzyżyka w czasie pracy. Pisze na ten temat Rzeczpospolita: http://www.rp.pl/artykul/30,458030.html.
Niestety dzieje się tak jak przewidywałem. Krzyż przeszkadza już nie tylko na ścianie szkoły, ale także na szyi pracownika. Poważnie obawiam się, że zacznie wkrótce przeszkadzać na wieżach kościołów i na cmentarzach.
Obawy te są uzasadnione, bo jak wykazał profesor William S. Lind, ideologia politycznej poprawności wywodzi się bezpośrednio z marksizmu (z tak zwanej Szkoły Frankfurckiej) i można ją określić jako marksizm kulturowy.

Na prawybory w PO 2

22 marca 2010

Pozwolą Państwo, że tym razem zacytuję Aleksandra Fredrę:

„Osiołkowi w żłoby dano,
W jeden owies, w drugi siano.
Uchem strzyże, głową kręci
I to pachnie, i to nęci.
Od którego teraz zacznie,
Aby sobie podjeść smacznie?
Trudny wybór, trudna zgoda
Chwyci siano, owsa szkoda,
Chwyci owies, żal mu siana.
I tak stoi aż do rana,
A od rana do wieczora;
Aż nareszcie przyszła pora,
Że oślina pośród jadła
Z głodu padła”.

Ludwik Dorn na Prezydenta RP 2

14 marca 2010

Od ostatniego wpisu upłynęło kilka tygodni. Był to czas pracowity. Oprócz obowiązków parlamentarnych, uczestniczyłem w przygotowaniu Kongresu Polski Plus oraz w bardzo ważnym przedsięwzięciu, jakim było dzisiejsze desygnowanie, przez naszą formację polityczną, Ludwika Dorna do kandydowania w wyborach prezydenckich AD 2010. Krakowski Rynek, uroczyste złożenie podpisu pod „Dekalogiem prezydenckim” przez Ludwika Dorna rozpoczęło kilkumiesięczny czas kampanii. Zachęcam do wsparcia, zapraszam do współpracy, a nade wszystko proszę wsłuchiwać się w to, co do zaoferowania ma nasz Kandydat na Prezydenta, Ludwik Dorn. Jego podpis jest zobowiązaniem do dochowania obietnic.
Zachęcam do zaglądania i współtworzenia strony internetowej Polski Plus.

Kolejny przykład marginalizacji Bydgoszczy? 1

02 lutego 2010

W związku z bulwersującymi doniesieniami o przyznaniu Toruniowi lokalizacji obiecanego wcześniej Bydgoszczy Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych złożyłem do Ministra Obrony Narodowej interpelację w tej sprawie. Oto jej treść:

W listopadzie ubiegłego roku złożyłem do Pana Ministra interpelację dotyczącą planów likwidacji Sądu Garnizonowego w Bydgoszczy. W odpowiedzi pan generał Czesław Piątas, Sekretarz Stanu ds. Społecznych i Profesjonalizacji w MON, potwierdził, że „Projekt rozporządzenia ministra obrony narodowej w sprawie zniesienia niektórych wojskowych sądów garnizonowych oraz zmiany rozporządzenia w sprawie utworzenia sądów wojskowych oraz określenia ich siedzib i obszarów właściwości (przewidujący m.in. rozformowanie wojskowych sądów garnizonowych w Bydgoszczy, Krakowie i Zielonej Górze) znajduje się na etapie uzgodnień międzyresortowych”.

Jednocześnie pan generał poinformował Marszałka Sejmu, że „nie jest zamiarem resortu obrony narodowej osłabianie pozycji Bydgoszczy jako ważnego centrum wojskowego. Wyrazem tego jest planowane utworzenie w tym miejscu (do dnia 31 grudnia 2011 r.) nowej jednostki wojskowej – Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych”. To zapewnienie uspokoiło obawy bydgoszczan, uwierzyliśmy oficerskiemu słowu, że miasto nie będzie marginalizowane w dziedzinie wojskowości.

Tymczasem w ostatnim tygodniu w prasie ukazały się publikacje świadczące o zmianie planów Ministerstwa Obrony Narodowej. Według tych doniesień wizytę Panu Ministrowi złożyła delegacja toruńskich polityków – wymienionych z imienia i nazwiska. Skarżyli się oni na zamiary likwidacji orkiestry wojskowej w ich mieście. W zamian mieli otrzymać obietnicę umiejscowienia w Toruniu nowej instytucji – obiecanego wcześniej Bydgoszczy Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych.

Dlatego zwracam się do Pana Ministra z kolejnymi pytaniami:
1. Gdzie ostatecznie planowana jest lokalizacja Centrum Doktryn i Szkolenia Sił
Zbrojnych? A jeśli instytucja ma rzeczywiście powstać w Toruniu, to:
2. Dlaczego zmieniono plany po jednej wizycie polityków w sytuacji, gdy wiceminister
zapewniał, że wszelkie decyzje zapadają po wnikliwej analizie?
Wierzę, że zechce Pan potwierdzić raz złożoną obietnicę. Gdyby bowiem rzeczywiście zmienił Pan zdanie, trudno byłoby odbierać to inaczej niż jako lekceważenie społeczności bydgoskiej. Byłoby to tym bardziej niepokojące i zastanawiające, że w ostatnim czasie obserwujemy działania niektórych polityków z Torunia zmierzające do osłabiania metropolitalnych aspiracji Bydgoszczy. Obecna sytuacja, związana z likwidacją Sądu Garnizonowego w Bydgoszczy, wywołać może kolejne niepotrzebne napięcie między tymi miastami. Jeśli Rząd RP nie zachowa obiektywizmu i powagi w podejmowaniu tak ważnych decyzji, to eskalacja tego napięcia doprowadzić może do bardzo trudnych do przewidzenia, ale potencjalnie niebezpiecznych skutków sprzyjających procesom dezintegracji społeczności regionu kujawsko-pomorskiego.

Andrzej Walkowiak
Poseł na Sejm RP

PKP kpi z Bydgoszczy 0

17 stycznia 2010

Przez moment wydawało się, że wszystko jest ok, że będzie dobrze – zgodnie z logiką i gospodarczym rozsądkiem. Zarząd PKP  w ramach reformy redukującej liczbę  zakładów linii kolejowych rozsianych po kraju przyjął do wiadomości, że z dwóch rozmieszczonych w naszym województwie – w Bydgoszczy i Toruniu - powinien zostać ten pierwszy. Trzeba było słać interpelacje i protestować, aby kierownictwo firmy zrozumiało, że jego pierwotny zamiar wyznaczenia siedziby w Toruniu nie wytrzymuje ciężaru merytorycznej krytyki. Ustalono, że to Bydgoszcz, jako miasto z zakładami dużo większymi niż toruńskie, że to Bydgoszcz, jako niezkle ważny węzeł kolejowy o strategicznym znaczeniu, powinna być siedzibą ZLK PKP w naszym regionie. Wydawało się, że oczywiste zostało oczywistym. Nie na długo jednak. Zarząd PKP wymyślił, że skoro siedziba jest w Bydgoszczy, to trzeba kogoś ukarać. Odwołano dyrekcję bydgoskiego załadu w komplecie i w to miejsce powołano komplet dyrekcji toruńskiej. Kto w to uwierzy, że to postępowanie w imię dobra firmy, że jest to decyzja racjonalna, u podstaw której leży dobro firmy i rozwój infrastruktury kolejowej? Ja nie. Dlatego napisałem kolejną interpelację do ministra Grabarczyka i tym razem zawnioskowałem do prezesa Najwyższej Izby Kontroli, aby zbadać czy to postępowanie było zgodne z zasadami rzetelności, celowości i gospodarności.



↑ Do góry