NIK skontroluje GDOŚ
Za nami kilka wyjątkowych miesięcy. Najpierw katastrofa smoleńska. Potem przyspieszone wybory prezydenckie i kampania z nimi związana. Po tych wszystkich wydarzeniach i emocjach z nimi związanych nastał wreszcie czas większego spokoju. Można więc poświęcić więcej czasu na komentowanie rzeczywistości i informowanie o swojej działalności.
Z wielkim zadowoleniem przyjąłem pismo od wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli będące odpowiedzią na mój wniosek o zbadanie działania Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. Moje wątpliwości budziło nieustające odsyłanie do poprawki raportów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad opisujących oddziaływanie na środowisko budowanej drogi S-5. Wnioskowałem do NIK m.in. o sprawdzenie, czy istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy działaniem GDOŚ a utratą 12 milionów euro z europejskich funduszy na rozwój sieci TEN-T, z których miała być sfinansowana dokumentacja przetargowa na odcinek S5 Nowe Marzy-Bydgoszcz-Cotoń oraz czy działania GDOŚ leżą w interesie społecznym i w interesie Państwa Polskiego. Z satysfakcją odebrałem pismo od wiceprezesa NIK, w którym zapowiada przeprowadzenie kontroli na przełomie III i IV kwartału.
Liczę, że w efekcie tych działań budowa drogi S-5 na odcinku Nowe Marzy – Bydgoszcz w końcu „ruszy z kopyta”.